Obserwatorzy

środa, 5 września 2012

Marokańska pielęgnacja: olejek pod prysznic z olejem arganowym Yves Rocher

Olej arganowy zwany również "płynnym złotem Maroka" jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe , aż 80% - omega-6 i omega-9.  Jest olejem wnikającym, kwas oleinowy wspomaga penetrację składników aktywnych w głąb skóry. Posiada właściwości antyoksydacyjne i antyutleniające, dzięki wysokiej zawartości wit. E oraz związków fenolowych, działa przeciwstarzeniowo, zwalcza wolne rodniki. Fitosterole, czyli sterole pochodzenia roślinnego, działając przeciwzapalnie i łagodząco na naskórek.
Obecność w składzie kwasów omega-6 i omega-9 oraz skwalenu uzupełnia lipidy naskórka i cementu międzykomórkowego. Wpływa na funkcjonowanie skóry, zapewniając prawidłowe zachodzenie procesów metabolicznych komórek skóry. Znajduje zastosowanie w pielęgnacji przydatków skóry: włosów i paznokci i samej skóry, zwłaszcza suchej, odwodnionej, podrażnionej.



 _________________OD PRODUCENTA_________________

Wbogacony w olejek arganowy z upraw ekologicznych, olejek pod prysznic o aksamitnej konsystencji zamienia się na skórze w delikatne musujące mleczko. Odżywia skórę podczas kąpieli.
Skóra jest doskonale odżywiona, aksamitna w dotyku.

Sekret roślin: drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.

Olejek arganowy zastosowany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze.


Link do sklepu <click click>



 _________________MOJA OPINIA_________________

Opakowanie to plastikowa butelka z małym otworem, przez który aplikuje się kosmetyk na skórę. Trochę za mały, trzeba przycisnąć,żeby wydobyć odpowiednią ilość, jest tak przez gęstą konsystencję. Napisy się nie odklejają pod wpływem wilgoci. Butelka jest trwała, a zamknięcie szczelne. 
Zapach jest typowo orientalny, nieco mdły. Nie jest intensywny, ale wyczuwalny przy kąpieli. Nie mam mu nic do zarzucenia, jednak chyba się nie polubię z kosmetykami serii Hammam.
Kolor olejku w odcieniach złota i żółci.
Konsystencja jest bardzo gęsta, treściwa, nie przelewa się w dłoniach. Wygodna w czasie kąpieli, ale tak jak już wspomniałam ciężko wydobyć przez otwór i trzeba czekać aż zleci.
Wydajność jest przyzwoita. Olejek ten starczy na kilkanaście użyć, stosuję go już jakiś czas i zużyłam dopiero połowę.
Działanie na skórę oceniam pozytywnie, jednak nie jest to produkt niezbędny w łazience. Olejek stosuje się na wilgotną skórę, podczas masowania zamienia się w delikatne, aksamitne mleczko. Po umyciu skóra jest gładka w dotyku, wyczuwa się delikatny film pozostawiony na skórze. Nie wymaga stosowania dodatkowego nawilżania. Jest to wygodne, gdy zmęczenie odbiera nawet chęć balsamowania skóry po kąpieli.


Stosowałyście ten olejek? Jakie macie odczucia? Z tej serii mam jeszcze glinkę marokańską, którą bardzo lubię, dobrze oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i wyrównuje koloryt. Peeling do ciała z glinką marokańską stoi nie otwarty i czeka aż skończę mydełko Caley z luffą, o którym pisałam <tutaj>.


Pozdrawiam


13 komentarzy:

  1. mam go, ale otworzę dopiero jak się zrobi chłodniej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam go kupić - trzymałam już go nawet w ręce! ale jednak pozostawiłam, może innym razem...

    a przy okazji, zostałaś otagowana:http://bm-makeup.blogspot.com/2012/09/versatile-blogger-award-otagowana.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planie jego zakup :) ja z natury jestem leniwa i fajnie, że po zastosowaniu olejku nie trzeba używać balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam z tej serii peeling i bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie isę prezentuje, ale ja jeszcze nie używałam olejku pod przysznic, żadnego

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ładne opakowanie :) Ja nigdy nie przepadałam za YR ale ostatnio tyle blogerek zachwala ich produkty, że chyba na coś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go ale użyłam raptem parę razy. Póki co chcę przetestować inne rzeczy. Tego olejku trochę mi szkoda, bo ma genialny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba sobie go zaraz zamówię. Oglądałam go niedawno, ale zastanawiałam się jak się sprawdzi... teraz już wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak tylko widzę "Yves Rocher", to od razu mi się oczy świecą :) Tego jeszcze nie miałam, ale znając moją sympatię do tej firmy - z pewnością spróbuję! Lubię orientalne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  10. A mogłabyś podrzucić skład? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to czysty olejek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w składzie jest olej arganowy, co prawda po drugiej połowie składu

      Glycerin, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Aqua/Water/Eau, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Parfum/Fragrance, Argania Spinosa Kernel Oil, Citric Acid, Xanthan Gum, Methylpropanediol, Cl 15510 (Orange 4), Cl 19140 (Yellow 5).

      Usuń

Zostawiasz komentarz? Dziękuję. Odpowiadam na pytanie, wskazówki, obiekcje. Nie masz bloga? Zostaw komentarz anonimowo, ale podpisz się, żebym wiedziała jak się do Ciebie zwrócić w odpowiedzi.
Nie spamuj, nie zostawiaj reklam i autopromocji. Napisz coś od siebie, z pewnością odwiedzę Twój profil i blog.

Podobne wpisy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...